W młodzieżowym hokeju trwa okres przygotowawczy. Porozmawialiśmy z trenerem Adrianem Parzyszkiem na temat formy zespołu, transferów i relacji z pierwszym zespołem.
Trenerze, jesteśmy przed rozpoczęciem nowego sezonu. Na początek prośba o określenie, w jakich rozgrywkach będą grały nasze najstarsze drużyny?
Podobnie jak w zeszłym roku. Nasza najstarsza drużyna będzie występować w Centralnej Lidze Juniorów, natomiast nieco młodsi chłopcy będą grać w Lidze Juniora Młodszego.
Jak wygląda proces przygotowań do sezonu? Kiedy zaczęliście treningi i kiedy startuje liga?
Tak naprawdę trenujemy już od maja, z przerwą urlopową w lipcu. Były to dwa tygodnie przeznaczone na odpoczynek. Teraz jesteśmy już drugi tydzień na lodzie, więc przygotowania idą pełną parą.
Czy w hokeju trwa jeszcze okres transferowy?
Tak. Cały czas mamy na oku kilku zawodników, którzy mogą nas ewentualnie wzmocnić. Od września być może dołączą też hokeiści rozpoczynający naukę w pierwszej klasie liceum. Oni mogliby wzmocnić zespół Juniora Młodszego. Składy nie są jeszcze zamknięte.
Na tę chwilę dysponujemy pełnym składem tylko w CLJ-tce. Mamy też kilku zawodników, którzy trenują z seniorskim zespołem GKS-u. Ci hokeiści będą występować albo w Centralnej Lidze Juniorów, albo w drużynie seniorów.
Jak wygląda relacja na linii Akademia - pierwsza drużyna GieKSy?
Tutaj wszystko układa się tak, jak powinno wyglądać w profesjonalnym hokeju. Chłopcy z CLJ-tki są na bieżąco monitorowani przez sztab szkoleniowy pierwszego zespołu. Spora liczba tych zawodników miała również okazję trenować z seniorami. Trenerzy Jacek Płachta i Ireneusz Jarosz mają pełną wiedzę na temat formy naszych hokeistów oraz tego, jak prezentują się w danym okresie.
Z pewnością treningi z pierwszą drużyną sporo dają naszym zawodnikom. Jest to dla nich szansa na zebranie cennego doświadczenia...
Oczywiście. Chłopcy również mają świadomość tego, że taki tydzień treningów może dużo zmienić w oczach trenerów, którzy obserwują ich z bliska. Paru młodych hokeistów już w zeszłym roku wykorzystało swoją szansę, a w tym roku dochodzą kolejni. Ta współpraca układa się bardzo dobrze pod każdym względem.
Kończąc już naszą rozmowę, myślę, że należy podziękować MOSiR-owi Katowice oraz dyrektorowi Danielowi Mucowi za udostępnienie lodowiska i za to, że mamy możliwość trenowania tutaj, na Jantorze.
Tak, oczywiście! Bardzo dziękujemy za tę możliwość. Na ten moment trenujemy na jednej hali na Janowie. Pod koniec miesiąca będzie już zamrożone drugie lodowisko, gdzie prawdopodobnie w większości będą odbywać się nasze zajęcia.